#4 Kobieta z pasją, Katarzyna Berska

Written by on Sierpień 6, 2017

Poznajcie Kasię. Kasia właśnie wydaje swoją książkę dla dzieci. Niedługo ruszy jej czasopismo internetowe dla blogerów Blogostrefa. Na początku sierpnia otwiera sprzedaż kursu, na którym pomoże Wam napisać książkę dla dzieci. Przez ostatnie dwa miesiące pracowała nad rysnotkami do książki, którą napisałyśmy z Kasią Skolimowską. Prowadzi bloga yellowpear.pl Pracuje. Jest nauczycielem języka polskiego, grafikiem, choreografem tańca ludowego. A przede wszystkim jest mamą trójki dzieci i żoną. I jak podkreśla na każdym kroku – rodzina jest dla niej najważniejsza. Jak ona to robi? Postanowiłam poznać tajemnice Kasi i zapytać ją, jak łączy pracę, pasję i życie rodzinne. I przede wszystkim: skąd bierze na to energię?

Kasiu, dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę. Powiedz, skąd Ty bierzesz siły na to wszystko?

Przede wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie. To dla mnie ogromna przyjemność móc porozmawiać z osobą, która jest współautorem tak wartościowej książki. Myślę, że pozycja Twoja i Kasi wprowadzi wielką rewolucję w polskiej edukacji. Jestem wdzięczna, że zaufałyście mi na tyle, że mogłam dołożyć swoją małą, kolorową cegiełkę w tworzenie pozycji dla nauczycieli, a tym samym dla naszych dzieci.

Siły pełnymi garściami czerpię od Najbliższych. Wspierają mnie na każdym kroku, motywują do działania, inspirują. Największą radością jest dla mnie zachwyt w oczach mojej córy, kiedy „ocenia” grafiki, które przygotowałam. Duma Męża, gdy udaje mi się osiągnąć sukces. To właśnie Oni sprawiają, że nie odpuszczam i staram się być bardziej efektywna w swojej pracy.

Jak godzisz rolę mamy, żony ze swoim życiem zawodowym i pasją?

Na początku trzeba zdać sobie sprawę z tego, że człowiek, który działa samotnie ma dużo trudniej niż ten, który otrzymuje wsparcie. Mówiłam już, że ja mam to ogromne szczęście otaczania się ludźmi, którzy mi pomagają. Kiedy pracuję, Mąż zajmuje się dziećmi. Zabiera na spacer, organizuje czas tak, bym w spokoju mogła zająć się tym, co „wpisane w kalendarz”. Gdy musimy wyjechać, z dziećmi zostaje moja Mama. Są takie pory dnia, że nie ma mowy o tym, bym mogła usiąść do komputera, zadzwonić do klienta, ustalić współpracę. I nawet tego nie próbuję. To czas, kiedy córki wracają ze szkoły, a syn ze żłobka. I to jest nasz czas. Nic innego wtedy się nie liczy. Dzieci tak szybko rosną, że „teraz” za chwilę stanie się „wczoraj” – nie mogę tego przegapić. Podobnie nie mogę „zapomnieć” o tym, że jestem żoną, dlatego staram się, by wśród zabiegania znalazły się chwile tylko dla nas – czasem to kilkanaście minut w ciągu dnia, czasem kilka godzin, a czasem wyjazd we dwoje. Myślę, że radzimy sobie całkiem nieźle. Jesteśmy małżeństwem 15 lat – są wzloty, upadki, złości i radości. Jak to w życiu.

Kiedy zrodził się pomysł, by napisać książkę dla dzieci?

Kiedy moja córka Marysia stwierdziła: „Mamuś, napisz dla nas książkę”. To był wieczór. Niebo usiane gwiazdami. Postanowiłam spełnić Jej prośbę, dlatego moja książka jest o marzeniach i Księżycu.

Tytuł książki: Po drugiej stronie snu Ilustratorka: Klaudia Bezak

 

Czego możemy się spodziewać po Twoim kursie?

Na pewno dziesięciu tygodni aktywnego działania. Odkrywania siebie, dziecka i pracy nad warsztatem. Moduły kursu zostały tak zaplanowane, że przy wypełnianiu wskazówek podanych przeze mnie, stosowaniu w praktyce teorii, którą przedstawiam, szybkich akceptacji swoich wyborów, kursanci mają szansę osiągnąć sukces, czyli napisać książkę dla ukochanego dziecka. Wiele jednak zależy od nich. Jeśli zaufają mojej wiedzy i praktyce, szanse są większe. Ukończyłam sporo kursów online. Wyciągnęłam wnioski i mam nadzieję zdołałam je przełożyć na własny produkt. Dodatkowo, chcąc urozmaić szkolenie, zaplanowałam wyzwania, wprawki pisarskie oraz minikonkursy z nagrodami od sponsorów, których udało mi się pozyskać. Na pewno będzie się dużo działo. Sama nie mogę się już doczekać „spotkania” z kursantami i wspólnej pracy.

Gdzie widzisz siebie i swoją gazetę za 5 lat?

Pięć lat to szmat czasu. Jaś będzie już uczniem, Marysia prawie osiemnastoletnią dziewczyną, a Magdalena… panną. Chciałabym pozostać Mamą z otwartym sercem, pasjonatką, a także kochającą i kochaną żoną. Taką Kobietą, z którą można się pośmiać i której można się wyżalić.
Gazeta – nasza gazeta – moja i pięciu fantastycznych Kobiet – stanie się rozpoznawalna. Dołączą do nas kolejni blogerzy. Będziemy proponować wartościowe treści, dzielić się swoją wiedzą i inwestować w talenty, których w sieci jest całe mnóstwo.

Jakie miejsce w Twoim życiu zajmuje pasja?

Bardzo ważne. Bez pasji nie byłabym nauczycielką. Nie promowałabym czytelnictwa. Nie zdecydowałabym się na blogowanie, nie przygotowałabym rysnotek do Waszej książki. Nie szukałabym nowych możliwości, nie czułabym się zainspirowana do działania. Pasja jest czymś, co jest częścią mnie. Ona mnie wyróżnia, a ja daję jej szansę ujrzeć światło dzienne.

Zdradzisz plany a najbliższy rok?

Ułatwić Synowi pierwszy rok w przedszkolu. Rozwijać talent plastyczny córki. Czuwać nad spokojem Magdaleny i uczyć Ją samodzielności. Wyjechać z Mężem do Pragi. Opublikować (wydać) kolejne numery czasopisma. Wziąć aktywny udział w kampanii promocyjnej mojej książki. Rozpocząć pracę nad nowym produktem dla dzieci i młodzieży, którego brakuje na polskim rynku.

Kilka słów dla zabieganych mam?

Zatrzymajcie się na chwilę. W swoim zabieganiu pomyślcie o sobie. Co tak naprawdę chciałybyście osiągnąć? O czym marzycie? Czego Wam brakuje? Co daje Wam radość, a co sprawia, że nie macie na nic siły? A potem powoli, bez presji, spróbujcie stworzyć plan działania. I działajcie! Nie czekajcie na odpowiedni moment, bo on jest właśnie teraz!

Kasiu, dziękuję za rozmowę i życzę samych sukcesów!

 


Podziel się, będzie nam miło:) 


Tagged as , ,



  • Właśnie wróciłam z treningu. Moja Córcia jeszcze śpi, a tak długie popołudniowe drzemki to już rzadkość 😉 I co tu robić? Może chwilka przyjemności… I tak sobie weszłam na jednego z moich ulubionych blogów, a tu taaaaaka niespodzianka!!!!!!!!!!!!!!!!!!! U Marzeny – Kasia! Dwie wspaniałe kobiety w jednym 🙂 Bardzo fajny wywiad 🙂 Zapachniało wielkimi planami i wielką miłością 🙂 Oby wszystko Kasiu Ci się powiodło! Wiele dobrego posyłasz w świat i z pewnością to zaprocentuje 🙂

    • Kasiu, cieszę się, że zajrzałaś akurat do mnie:) ja mam dziś naparstek wolnego czasu, bo córka zasnęła szybciej niż to ma w zwyczaju i pędzę do Ciebie:)