8 mitów na temat coacha

Written by on Listopad 26, 2016

W swojej pracy spotkałam się z wieloma mitami na temat coachingu. Większość wynika z niewiedzy na temat procesu coachingowego, część podyktowana jest wynoszeniem osoby coacha na piedestał człowieka wszystkowiedzącego.  Niektóre z nich wykorzystywane są mylnie w mediach do polemiki na temat istoty coachingu i tego, czy warto z usług coacha korzystać. Udało mi się wyselekcjonować 8 krążących tez, niemających nic wspólnego z rzeczywistością.

  1. Coach powie Ci jak żyć.

Nie powie. Dobry coach, niewychodzący poza swoje funkcje, nie powie Ci jak żyć. Skąd miałby to wiedzieć? Każdy jest indywidualnością, każdy w poszukiwaniu celu kieruje się swoimi marzeniami, podpartymi życiowym doświadczeniem i własną historią. Coach będzie Cię wspierał w  drodze do realizacji celów. Pomoże Ci w ustaleniu, czym jest Twój cel i po czym poznasz, kiedy go osiągniesz.

  1. Coach = Trener

W związku z myleniem tych funkcji powstaje najwięcej wątpliwości i sprzeczności. Nierzadko a nawet bardzo często coach jest również trenerem, mówcą motywacyjnym, jak np. Mateusz Grzesiak.  Ale coach nie jest trenerem. Coachowanie nie jest trenowaniem. Rozmowa coachingowa nie polega na tym, że gość siedzi  i tłucze Ci do głowy, że osiągniesz sukces, już za chwilę, już za rogiem. Coach nie wie, czym jest dla Ciebie sukces. Zapyta Cię o to. A Ty możesz powiedzieć, że sukcesem jest dla Ciebie spokój ducha, posiadanie kawalerki i dwóch kotów i właśnie nad tym spokojem ducha chcesz popracować. Zapyta Cię, co Ci w takim razie przeszkadza.  Nie usłyszysz w tej sytuacji – ej,  przed Tobą stoi świat otworem, pieniądze leżą na ulicy, możesz wszystko, a ty chcesz dwa koty?

  1. Coach nie ma wątpliwości

Oczywiście, że ma. I jako człowiek, i jako coach. I w domu i w pracy. Ciągle się rozwija, szuka. Potrafi się do tego przyznać. Czasem od coacha oczekuje się, że zawsze będzie znał odpowiedź. On jej nie zna. Ty ją znasz. Ty znajdujesz rozwiązanie dla siebie i swojej sytuacji. Coach umiejętnie wydobywa z Ciebie to co najlepsze, abyś mógł sobie poradzić. Zamienia się w pustą filiżankę, w którą Ty wlewasz swoje rozterki. Patrzysz na nie, mieszasz, pijesz raz zimne, raz ciepłe, aż na dnie zobaczysz jasność.

  1. Coach jest zawsze zmotywowany.

Nie zawsze. Czasem tak jak Ty wstaje lewą nogą, nic mu się nie chce i jedyne o czym marzy, to o ciepłym kocu i rogaliku. Coach wie, że musi odczytać sygnały wysyłane przez organizm. Może zachwiany został balans między pracą a życiem rodzinnym? Może w swoim otoczeniu ma wampira energetycznego? Może za dużo pracuje i musi zwolnić. Na pewno to przeanalizuje  i zareaguje, ale ma słabsze dni jak każdy.

  1. Coach znajdzie rozwiązanie na wszystko

Nie. Coach nie znajduje rozwiązań. Coach pokazuje Ci drogę, wskazuje możliwości. Pyta, otwierając Twoje zasoby. Trener, mentor, mówca motywacyjny – od nich możesz oczekiwać recept, rozwiązań i przepisów na to jak zdobyć pierwszy milion.

  1. Coach zastąpi terapeutę

W żadnym wypadku. Rzecz, która wymaga terapii, zawsze będzie jej wymagała. Coach zasygnalizuje Ci, jeśli sprawa, z którą przyszedłeś, będzie potrzebowała oka specjalisty.

  1. Coach jest kiepskim coachem, jeśli sam ma w życiu problemy

Nic bardziej mylnego. Każdy z nas w życiu musi się zmierzyć z trudnymi sytuacjami. Coach jak każdy ma prawo do smutku, bólu i chandry. Być może szybciej poradzi sobie z problemem, bo rozpozna mechanizm, który u niego zadziałał lub właśnie się włączył, bądź będzie wiedział, gdzie udać się po pomoc. Przychodząc na sesję coachingową zamienia się w pustą filiżankę i jest gotów na Ciebie, wyłączając swoje osobiste życie.

  1. Coach zawsze coachuje

Nie, coach nie coachuje żony, męża, dzieci, znajomych. Coach posługuje się etyką zawodową, która dopuszcza proces coachingowy przy wyraźnej chęci i zgodzie drugiej osoby. Coach rozmawia z ludźmi w sposób naturalny, nie przeszywa nikogo w poszukiwaniu zagadek do rozwiązania. Szanuje ludzi, wykazuje się ogromną empatią. Jest gotów Cię wspierać, bo nic go tak nie emocjonuje jak rozwój osobisty, ale zawsze w poszanowaniu Twoich granic.

A Wy, jakie macie skojarzenia z zawodem coacha?


Tagged as , , ,



  • Chyba wymieniłaś wszystkie mity, które znam na temat coacha 🙂 Nie miałam jeszcze bliższego kontaktu z coachem, więc nie potrafię tego zweryfikować 😉

    • Może kiedyś będziesz miała chęć spróbować?:) pozdrawiam!

  • Z tego wynika, że najbliżej mu do psychologa, ale jednocześnie uznaje się coacha za niespecjalistę, który powinien w razie potrzeby kierować do specjalisty – psychologa.

    • Ależ coach jest specjalistą! w swojej dziedzinie, a nie jest nią psychoterapia:)

  • Wstyd się przyznać, ale sama na myśl o coachingu w pierwszej chwili mam przed oczami maniakalnego hipstera przemawiającego do rozentuzjazmowanego tłumu – a jestem po psychologii. Ale to chyba taki zawód, któremu niestety narobiono czarnego PR-u. Fajnie, że wyjaśniasz i tłumaczysz, na czym to polega, bo moim zdaniem to świetna propozycja dla osób, które funkcjonują dobrze i chcą wyciągnąć z życia jeszcze więcej oraz alternatywa dla psychoterapii, która dla wielu osób jest jedyną znaną możliwością na ‚profesjonalne’ odkrywanie siebie.

    • Dziękuję Ci za ten komentarz bo jest świetnym uzupełnieniem moich słów. Fajnie to podsumowałaś – tak, coachingiem można wyciągnąć z siebie więcej i starać się być najlepszą wersją siebie i tak, też się zdarza, że komuś się wydaje, że potrzebuje terapii (swego czasu to było modne), a wystarczy rozmowa coachingowa.

  • Coaching to dość nowe pojęcie, często spotykam się z tym, że wiele osób w ogóle nie wie na czym polega praca coacha. A jeśli już wie, to często zna właśnie wspomniane przez Ciebie mity 🙂

    • Dokładnie, wiedza o coachingu w głównej mierze opiera się na tym, co ktoś gdzieś usłyszał, dlatego zawsze na pierwszym spotkaniu upewniam się, że osoba, która do mnie przyszła, wie na czym polega proces coachingowy i czego może się spodziewać po spotkaniu ze mną. Pozdrawiam!

  • Wiesz co Marzena, jak czytam Twoje artykuły, to za każdym razem jestem pod wielkim wrażeniem jak wiele mamy ze sobą wspólnego:). Prawie dwa lata temu stwierdziłam, że fajnie byłoby mieć jakiś dodatkowy drugi zawód/zajęcie i zaczęłam myśleć, co mnie interesuje oprócz języków. Stwierdziłam, że jestem zwariowana na punkcie zdrowego odżywiania i postanowiłam pójść w tym kierunku. Im dalej szłam w przysłowiowy las, tym bardziej uświadamiałam sobie, że ludzie, którzy mają problem z odżywianiem i nadwagą w większości przypadków potrzebują kogoś kto poprowadzi ich za rękę. Nie wystarczy dać komuś jadłospis i do widzenia. Dlatego zaczęłam interesować się psychodietetyką, a także coachingiem. Moim marzeniem jest pójść w tym kierunku, ale jak na razie trochę nie wiem jak to ugryźć:). Może Ty byś miała jakiś pomysł, żeby mi podpowiedzieć;)?

    • Hanna Walter

      Przepraszam, że się wtrącę, ale może Ci pomogę w ten sposób. Zawód Nutrition Coach jest bardzo popularny tu gdzie mieszkam i myślę, że by Ci to bardzo pasowało. Na Twoim miejscu zrobiłam bym kurs coachingu o specjalizacji z żywienia, chyba, że zrobisz specjalizację z dietetyki i dodatkowo kurs coachingu, wtedy trochę więcej czasu musisz temu poświęcić. Życzę powodzenia i odwagi w podejmowaniu decyzji 🙂

      • Hanna, bardzo Ci dziękuję za radę:). Zaraz sobie poczytam o tych specjalizacjach i zobaczę, czy u mnie w mieście da się coś takiego zrobić:).

        • Psychodietetyka też mnie interesuje. Zerknij na to http://www.swiadomyrozwoj.pl/ Myślałam o tym kursie.

          • Zaraz sobie zajrzę. Jak na razie jestem po 2 etapach szkolenia w Akademii Dietetyki. Został mi jeszcze do zrobienia 3 etap, czyli kurs specjalistyczny. Myślę też nad podyplomowymi z psychodietetyki. Także pomysłów dużo:).

          • Już sprawdziłam, wygląda bardzo interesująco. Rozumiem, że to w Warszawie? A kiedy planujesz ewentualne zapisanie się na tego typu kurs/studia?

          • W przyszłym roku wracam do czynnego życia zawodowego, więc myślałam o wrześniu.

      • Jak najbardziej mile widziane takie „wtrącenia” 🙂

        • Hanna Walter

          To dobrze, że się nie gniewasz 🙂 i dzięki za przeczytanie mojego posta 🙂

    • Ach, już dawno zauważyłam podobieństwa:)

  • Agnieszka

    Niestety, dziś ludzie często postrzegają coacha jako szarlatana i hochsztaplera! Takiego co mówi jak masz żyć, niby każdy to wie, ale on zarabia na tym gadaniu pieniądze. Ludzie strasznie się mylą… Oczywiście, że dobry, prawdziwy, profesjonalny coach nie daje rozwiązań, nie udziela rad, daje natomiast mnóstwo swojej uwagi i zaangażowania, pomaga odnaleźć człowiekowi wszystko to co w nim najlepsze, pomaga dostrzec różne perspektywy.Mam nadzieję, że ludzie niebawem nabędą więcej wiedzy o coachingu i zmienią nieco swoje osądy 🙂

    • Też mam taką nadzieję. Obawiam się jednak, że dopóki media będą miksować wizerunek coacha z trenerem i mówcą motywacyjnym – będzie trudno o transparentność w tym temacie.