Relacje

Page: 2

Wczoraj obchodziliśmy kolejną rocznicę ślubu, a że znamy się 15 lat pomyślałam, że warto się zatrzymać  i zastanowić jak jest teraz? A teraz są dzieci i nasza rocznica wyglądała tak, że mąż czytał bajki do snu synkowi, a ja miałam kolejny maraton parogodzinny – nie, nie lubię smoka, wolę twoją pierś i tak mi tu […]

Read

Tyle się ostatnio mówi o zdrowym żywieniu, obowiązkowym detoksie, diecie bezglutenowej, skandynawskiej, warzywnej, o tym jak żywienie wpływa na stan naszego organizmu, że zaryzykuję twierdzenie, że jeśli ktoś nie odżywia się zdrowo to jest to jego wybór, a nie niewiedza. W gąszczu informacji o zdrowym ciele chcę się zatrzymać nad tym, co jest mi najbliższe  […]

Read

Byłam niedawno świadkiem rozmowy przełożonego z pracownikiem. Właściwie to moje uszy były, a każde z nich wiedziało, że siedzę tam, gdzie siedzę i słyszę każde słowo. Przełożonemu to najwyraźniej nie przeszkadzało, za to mniemam, że pracownikowi bardzo bo zawstydzenie było bardzo słyszalne.

Read

Często bywam na placach zabaw. Mój syn pałaszuje oczami i rękami atrakcje dziecięcego świata, a ja uczę się. Tak właśnie, uczę się. Miejsca spotkań dzieci i rodziców są niezwykle kaloryczne, jeśli chodzi o ilość wrażeń, refleksji, obserwacji i zasłyszanych rozmów. Czasem są lustrem tego, jacy my dorośli jesteśmy. Jaki kierunek obraliśmy w stosunku do naszego […]

Read

Moje dziecko nie jest moje. Choćbym nie wiem jak tego chciała, nie jest moje i już. Czasem to trudne. Chciałoby się je tak mocno przytulić i trzymać w objęciach do końca świata. Nie wypuszczać z domu, garściami kraść te chwile bezcennych uśmiechów, zachwytów nad prostymi czynnościami.  Tłumaczyć świat, podążać za jego ciekawością, pokazywać kolejną hodowlę […]

Read

Nasza Mała Księżniczka jest z nami tydzień, a ja nie wiem jak żyliśmy bez niej. Tydzień kolejnego macierzyństwa i kiwania głową ze zrozumieniem na słyszane wielokrotnie zdanie, że miłość matki można tylko mnożyć, nie dzielić. Tydzień, w którym pławię się w szczęściu i urokach macierzyństwa. Urokach, które gdzieś mi umknęły po pierwszym porodzie.

Read

Wchodzisz do pokoju. Znajomy zapach drzewa sandałowego, pieprzu i grejpfruta rozchyla Ci nozdrza. Rozpinasz sandały, nieśpiesznym ruchem kładziesz zegarek na półce. Wyglądasz dobrze, mimo kołatających w Twoich źrenicach nieprzespanych godzin.  Widzisz jak Cię obserwuje, choć stara się, byś tego nie zauważyła. Uśmiechasz się i siadasz mu na kolanach. Przytula Cię i wpija nos we włosy. […]

Read