Dlaczego lubię być gruba?

Written by on Czerwiec 15, 2016

plum-cake-984102_1920

Ciało to stan umysłu.

Tak uważam. Pomijam oczywiście kwestie chorób. Często spotykam się ze stwierdzeniem : chciałabym/łbym schudnąć, ale nie mogę. Nie potrafię. Nie wiem co robię źle. Wypróbowałam/łem wszystkie metody. Jestem dziwnym, odosobnionym przypadkiem.

Mam dobrą (złą?) wiadomość. Nie jesteś. Niestety nie jesteś wyjątkowa/y w tym względzie. Jest nas wielu. Całe mnóstwo.

Całe rzesze ludzi zaczynających nowe życie i jadłospisy w każdy poniedziałek. Kupujących poradniki jak schudnąć, debatujących nad tym jak cudowne będzie nasze życie w szczupłym uniformie. Bo przecież wtedy wszystko będzie piękniejsze, prawda?

Jest nas tysiące – rozprawiających o zaletach biegania, kupujących oddychające koszulki do niedzielnej przebieżki, sportowe buty na siłownię.

Noszących w portfelu karnet na fitness. Jeżdżących z torbą na basen. Bo przecież samo kupienie 10 wejściówek coś znaczy?

Tylko tyle, że czujesz, że coś powinieneś. Ale czy chcesz?

Utarło się przekonanie, że każdy chce być szczupły i wysportowany. Gdyby tak było, to każdy (znów pomijając kwestie zdrowotne) by był.

A jak jest, każdy  widzi.

I znów powtórzę – ciało to stan umysłu. Dlaczego? Każdej osobie, która mówi mi, że chce schudnąć, ale nie może, zadaję to samo pytanie:

Jakie masz korzyści z tego, że jesteś gruba/y?

I zawsze w tym miejscu następuje konsternacja. Jak to jakie? Żadnych! Same problemy, chandry, a Ty mnie pytasz, co z tego mam?

A jednak coś musisz mieć, skoro w tym tkwisz. Nie wiem co, ale może coś z poniższej listy będzie Ci znajome?

  • Zapach naleśników kojarzy mi się z dzieciństwem, porankiem, bezpieczeństwem, dlatego nie mogę się im oprzeć.
  • Do kawy zawsze musi być ciastko, u nas w domu tak było. Po obiedzie obowiązkowo coś słodkiego – taka kropka nad i.
  • Zapach czekolady, wanilii mnie odpręża.
  • Nie lubię dbać o siebie – pochłania to zbyt wiele czasu.
  • Od grubej osoby nikt nie oczekuje fajnych ciuchów – społeczeństwo i tak zakłada, że taka osoba jest mniej atrakcyjna.
  • Od grubej osoby nikt nie oczekuje dynamiki- wybacza się jej spóźnienia, opieszałość.
  • Gruba osoba ma większe przyzwolenie na jedzenie – szczupłej osobie częściej wypominamy słodkości – od tego przytyjesz! Pójdzie Ci w biodra.
  • Kiedy jestem gruba nie boję się, że utracę sylwetkę – nie mam nad czym płakać.

Znane? To idźmy dalej. Jakie funkcjonują stereotypy na temat bycia szczupłym?

Szczupłość to wyrzeczenia, dyscyplina.

  • Szczupła sylwetka to presja otoczenia by ją utrzymywać.
  • Świetna figura to epatowanie kokieterią, seksualnością.
  • Ciągłe myślenie o tym, żeby dobrze wyglądać jest próżne, małostkowe.
  • Dbanie o ciało odbywa się kosztem dbania o duszę, intelekt.
  • Zachowanie sylwetki to ciągłe odmawianie sobie przyjemności.

To czym jest dla Ciebie przyjemność?

Chwilowa –czytanie z kubkiem gorącej czekolady, możliwość ulegania pokusom, parujące naleśniki w deszczowy sobotni poranek?

Długodystansowa – cieszenie się zgrabnym ciałem, możliwość kupowania ubrań, które Ci się podobają, wzbudzanie zainteresowania?

Ciało to stan umysłu, więc zanim wyposażymy lodówkę w zdrową żywność, a siebie w karnety na siłownię – sprawdźmy co jest w naszej głowie. A tam siedzą rozmaite myśli sabotujące nasz cel. I pierwsze pytanie brzmi – czy to na pewno mój cel? A może otoczenia, presja mediów, może mnie dobrze by było z 5kg nadwagi i możliwością zajadania pączków do kawy, nieliczenia kalorii i czytania książek zamiast wieczornego biegania. Przyznaj, że świadomie wybierasz tę opcję i poczuj ulgę. Ja nie biegam bo nie lubię. Próbowałam, nie kręci mnie to. Lubię sport zespołowy, fitness, pływanie, rower i myślę  że jest tyle możliwości zażywania ruchu, że naprawdę nie muszę biegać, żeby zdrowo żyć. Zostawiam to tym, którzy naprawdę lubią.

Co kiedy jednak chcę schudnąć, a wciąż tego nie robię?

Sprawdź co tracisz przez bycie grubym i skonfrontuj to z korzyściami.

I tu zazwyczaj padają odpowiedzi, że tracimy:

Kontakty towarzyskie, poczucie wartości, pewność siebie, dobry seks, zdrowie, sprawność, atrakcyjny wygląd.

Wybierz z nich najważniejszą rzecz, jaką byś chciał dla siebie uzyskać i pomyśl, jakie skutki będzie miało osiągnięcie tego celu?

Bo może zwiększenie sprawności pozwoli Ci na większą aktywność z dziećmi, większą aktywność w pracy, a to zwiększy Twoje zadowolenie, zarobki, sposób spędzania wolnego czasu i wyzwoli całą lawinę dobrych zdarzeń, które przyćmią brak gorącej czekolady do czytania? Mamy w głowie mnóstwo wdrukowanych nieprawdziwych przekonań. Myśli sabotujących podjęcie naszego działania. Bo czy szczupłość to tylko wyrzeczenia? Mamy tyle zdrowych zamienników słodyczy. Czy dbanie o swój wygląd to bycie powierzchownym? To również dbanie o zdrowie, wydajność, jakość naszego codziennego życia. Czy bycie obiektem seksualnym jest dla mnie problemem? Dlaczego? Zdrowe jedzenie jest drogie? Naprawdę kosztuje tyle samo. Czy dbanie o sylwetkę odbywa się kosztem intelektu? W zdrowym ciele zdrowy duch, więcej energii i na pewno większej wydajności umysłowej.

Jeśli wciąż chcesz schudnąć i nadal tego nie robisz to:

Może wcale nie jest to Twoim celem – daj sobie do tego prawo i zaakceptuj to.

Dajesz się sabotować nieprawdziwym przekonaniom wdrukowanym w Twój umysł – „od zawsze byłem grubasem”, „grubsi ludzie są bardziej sympatyczni” itp. – więc najpierw oczyść swój umysł przed oczyszczaniem organizmu.

Ulegasz pokusom nie z powodu jedzenia – zjadasz naleśniki bo dają Ci coś więcej niż słodki smak, pijesz czekoladę bo to Cię odpręża, lubisz wanilię bo ma na Ciebie kojący wpływ. Zamień to! Znajdź wspomnienie dzieciństwa w samym rytuale i zrób naleśniki z mąki owsianej, odpręż się przy dobrej muzyce, zapal waniliową świecę.

A jeśli lubisz być gruba/y to przyznaj się do tego z uśmiechem. Bo najlepiej wiesz, co z tego masz.


Jeśli spodobał Ci się ten wpis lub czujesz, że komuś może się przydać, będzie mi miło,  jeśli go udostępnisz.

Jeśli chcesz być na bieżąco z wszystkimi artykułami, dołącz do mnie na facebooku

 

 

 

 

 

 

 


Tagged as , , , , , , , , , ,



  • Uważam, że przede wszystkim powinniśmy słuchać własnego ciała. Tak jak piszesz, ten pojazd na szczupłą sylwetkę jest wręcz nachalny.Powinniśmy się przede wszystkim dobrze czuć ze sobą. Ale wszystko w granicach rozsądku, bo otyłość jest niebezpieczna dla zdrowia. Pozdrawiam!

  • W zeszłym roku schudłam 10 kg i owszem było dobrze do czasu kiedy jednak nie czułam się z tym za dobrze. Czułam się lepiej te kilka kilogramów wcześniej. Nie miałam siły wiecznego myślenia nad tym co jem a jadam zdrowo i regularnie

    • Marzena Kud/Fitspirit

      Gratuluję – nie każdy potrafi odkryć tak szybko co dla niego dobre:)

  • dietybzdety

    Nie każdy musi być super szczupły i fajnie, że o tym wspomniałaś. Fajnie, że napisałaś też, że większy rozmiar może być spowodowany problemami zdrowotnymi, a co do smaków? Faktycznie do dzisiaj jem knedle ze śliwkami, albo naleśniki z dżemem. To daje poczucie bezpieczeństwa, troski. Same miłe rzeczy 🙂

    • Marzena Kud/Fitspirit

      Ja mam tak z racuchami;)

  • Kurczę. Trudny temat, bo byłam taka szczupła (zawsze) i nagle to znikło. Jak mydlana bańka. Jestem średnia. Ludzie jeszcze tego nie zauważyli i mówią „jesteś szczupła”, a ja wiem, że na wadze od roku jest 5kg więcej. Postanowiłam to zaakceptować, bo mi tak dobrze. Lubie ćwiczyć, ale nie na siłę. Czasem jestem zbyt leniwa 🙁 Chcę i nie chcę. Chyba jeszcze nie wiem co jest dla mnie ważniejsze. Bardzo bardzo dobry wpis. Zmusza do pomyślenia. Dziękuję <3

    • Proszę:) Ja też nie lubię się do niczego zmuszać, ale aktualnie mam parę kg po ciąży do zrzucenia i jednak męczę tego orbitreka;)