Kładka

Written by on Czerwiec 22, 2016

kaboompics.com_Padlock with heart shape on rope bridge

Ten moment, kiedy przechodzicie przez kładkę i czujesz, że przechodzisz właśnie  15 lat do tyłu, kiedy kochałaś go bezgranicznie, włosami rysowałaś jego oczy, a maj pachniał niebieską sukienką.

I znów czujesz te czarodziejskie ziarna, usypywane co dzień pod powiekami z niedospania, niedopicia, niedożycia. Jak dożyć wieczoru na bułce z pasztetem i zakochaniem na dwa wina?

Świergoczące kolana w zaułkach przydymionych rockotek, rozmydlony księżyc na niebieskich dachach przystanków. I my, Aniołowie młodości. Szeleszczący w rozmiękłych liściach, zielonym szkle butelek, płaczący nad wschodem słońca.

I my. Spaleni słońcem. I wszystkim innym. Rosyjski szampan na wzmocnienie i tak słabych nerwów. W oknach bez firan wyglądający przyszłości jak dreamlinera  dorosłości.

I my. Szorujący buciorami po sobie wzajemnie. Z odciskami kilkuletnich niemówień o kochaniu. Nierozumień wzajemności.

I jeszcze My. Dzień po maturze. Prawie w Dreamlinerze.

I jeszcze tyci My. I dzisiaj wiem, że wtedy to najbardziej byliśmy My z wszystkich naszych Myć.

Wylać dziecko z kąpielą, cóż to znaczy? Znaczy odejść na minutę przed Kocham z niecierpliwością sarny spłoszonej ciszą.

Idziemy kładką, w powietrzu znajomy zapach palących się wieczorów. Światła latarni parskają nam na głowy. Ręce mam zajęte pchaniem wózka.

Ej, to chyba nie ma znaczenia? Bo chyba nigdy nie ująłeś mojej dłoni?

Uśmiechamy się do siebie w powietrzu. Mój Syn obwieszcza głód.

Jak zwykle bezszelestnie usuwamy się z pola wzajemnego myślenia. Przytulasz na Do widzenia.

 


Tagged as , , ,



  • Inspiracje dla szkoły

    Chyba nigdy nie czytałam bardziej poetyckiego postu ♥️

    • U mnie chyba nie;) Reszta leży w szufladzie;)