Marzenia – jak je zacząć realizować?

Written by on Marzec 18, 2017

Już Dyzio Marzyciel wiedział, co robić, żeby zacząć realizować marzenia. Nie znał może zasad fizyki kwantowej, ale wiedział, że żeby ruszyć do przodu, musi swoją łyżeczką wyobraźni zacząć sięgać po kawałek tortu na niebie. Jak zaczęć realizować swoje marzenia? Po prostu zacząć.
Nie zasypię Cię teraz cytatami, mówiącymi, że wszystko zaczyna się od pierwszego kroku, że marzenia to plany z datą realizacji, itp. Wszyscy to wiemy i nic z tym nie robimy. Marzenia starzeją się razem z nami. Bledną, robią się niewyraźne, czasem chowają się na dno szafy zwanej Codzienność, jak suknia ślubna,którą trzymamy dla wspomnień, ubranie, do którego wchodziliśmy na studiach. Zdjęcia dawnych sympatii. Czasem w trakcie porządków trafiamy na relikty naszych dawnych emocji i uśmiechamy się do siebie, mówiąc: życie.

wieloryb
Kiedyś wydawało mi się, że marzenia są po to, by sobie śnić na jawie, relaksować się i ubarwiać życie. Do głowy by mi nie przyszło, że niektóre mogą się spełnić. Tfu! Poprawka, że mogę je spełnić. Jako dziecko marzyłam o wyjeździe do Indii i wydawało mi się to nieosiągalne. Na studiach też. Ale byłam tam, siedziałam w Waranasi nad Gangesem i myślałam o tym, kim byłam ja, myśląca, że nie mogę tam być.
Marzyłam zawsze, że zobaczę Zamość. Coś w nim było takiego, że zawsze mnie tam ciągnęło i czułam, że muszę tam pojechać. Takie marzenie z grupy – zbyt łatwe do zrealizowania, żeby nam się chciało. Ale pojechałam. Jadłam tam najlepszą zupę pokrzywową na świecie. Piłam kawę, podziwiając przepiękny ratusz – dla mnie na drugim miejscu zaraz po Taj Mahal – i pisałam swoją pracę na obronę coachingową. Myślałam: kim byłam ja, której się nie chciało tu przyjechać?

mapa marzeń2Zróbmy szybki test:
Wymień 5 marzeń, które już zrealizowałeś?
Niech zgadnę, wciąż myślisz? A może nawet pomyślałeś, jakie 5? Tyle to ja nie mam.
Ciekawe jest to, że w pracy na zadane pytanie, co dzisiaj zrealizowałeś, sypiesz zadaniami, jak z rękawa. Tabelki w exelu, pomiary efektywności, poczta, maile, paczki, telefony. Ile ich wykonałeć? Ciach i sypiesz liczbami. Zadania w pracy, mniej lub bardziej ważne. Kolekcjonujesz je, a wieczorami wyrzucasz z głowy, jak papierowe samoloty. Na marzenia nie ma już siły i czasu, prawda?

100 rzeczy przed śmiercią

Zrobiłam sobie kiedyś listę wszystkich rzeczy, które chcę zrobić przed śmiercią. Taka symboliczna setka. Fajna zabawa, polecam. Uświadamia, jak mało mamy czasy i jak go marnotrawimy na myślenie i o drobnostkach, które w ogóle nie definiują naszej tożsamości. Gdybyś miał teraz wyjść na scenę i gdyby konferansjer poprosił Cię o podanie kilku słów, jakimi ma Cię zapowiedzieć, co by to było?
Franek – programista, ojciec dwójki dzieci, pasjonuje go Kuba. Jego marzeniem jest przejechać się wspaniałym, pastelowym kubańskim samochodem wzdłuż promenady w Havanie.
A może:
Franek – programista, ojciec dwójki dzieci, codziennie wklepuje dane do systemu. Wieczorem lubi wypić piwo i nie myśleć o pracy.
To ciekawe, że na co dzień olewamy marzenia, ale chętnie korzystamy z nich, żeby przydać sobie kolorytu. Bo nasza mapa marzeń definiuje naszą wyjątkowość.

Jak tego nie stracić?

To nie jest tak, że ja zmywając gary ciągle myślę o tym, że chcę motocykl, że chcę wyprawę do Gruzji, że do Tybetu, że na plaży w Nicei słońce dogrzewa mój zgrabny brzuch (też póki co w sferze marzeń). Zmywam gary i pilnuję rosołu. Nie zawsze wieczorem myślę o tych marzeniach z górnej półki, co wypowiedziane na głos powodują uśmiech na twarzy słuchających. Co robię, że je spełniam?

Znam je.

Tak, dobrze czytasz. Pamiętasz swój problem w przypomnieniu sobie, które marzenia już zrealizowałeś? Większość z nas tak robi lub robiła. Nie zapisuje marzeń. Nie pamięta o nich. A Dyzio Marzyciel pamiętał, wzdychał do nieba i wizualizował, smakował niebo. książka
W 1955 roku John Assaraf, znawca ludzkiego mózgu, fizyki kwantowej oraz autor wielu światowych bestsellerów, zastosował narzędzie zwane Tablicą Wizji. Narzędzie opiera się na wizualizacji. Najpierw widzimy coś w swoim umyśle, a następnie przenosimy te obrazy na papier. Fizyka kwantowa mówi o tym, że świat wyłonił się z myśli, dlatego całe nasze życie jest manifestacją koncepcji, które funkcjonują w naszych umysłach. Poprzez Prawo Przyciągania programujemy podświadomość, która efektywnie wspiera nas w codziennym wyszukiwaniu okazji do tego, by osiągnąć upragnione cele. (Moc Coachingu, M. Wilczyńska, M. Nowak, J. Kućka, J. Sawicka, K. Sztajerwald, s. 93)

dream
W ten sposób powstało narzędzie wspierające nas w osiąganiu celów i marzeń – MAPA MARZEŃ. Metoda ta pozwala się skupić na naszych marzeniach. Jest to kolaż obrazów powycinanych z gazet, napisów, ilustracji, cytatów, które w symboliczny sposób wizualizują nasze marzenia i cele.

O co chodzi?

Podczas robienia naszej Mapy koncentrujemy się na wyborze odpowiednich obrazków, katalogujemy nasze marzenia, uszczegóławiamy, otwieramy w naszym umyśle szuflady i dajemy mu do zrozumienia – TO JEST WAŻNE.
Wizualizowanie marzeń uruchamia w nas proces zmiany. Ciągłe patrzenie na Mapę Marzeń konkretyzuje w naszej głowie, jak realizacja marzenia zmieni nasze życie. Zaczynamy wierzyć, że jest w naszym zasięgu. Zaczynamy dostrzegać ludzi, sytuacje, okazje, które mogą nam pomóc je zrealizować. Wiara w swoje możliwości pomaga nam podjąć działania, przybliżające nas do celu. Przyglądanie się mapie pomaga nie tracić z oczu tego, co dla nas ważne.

walizka
Franek – programista, ojciec dwójki dzieci. Właśnie wrócił z wyprawy na Kubę. W wolnych chwilach konstruuje swój samochód marzeń.

Jak zrobić Mapę Marzeń?

Przyda się sztywny papier, tektura lub karton. Stare gazety, zdjęcia, ilustracje, nożyczki i klej. I Wasza nieposkromiona  wyobraźnia. To również dobry sposób na rodzinny wieczór, gwarantuję, że dzieci będą zachwycone. Zresztą, namówcie ich na własną mapę!

Co jest ważne?

Na środku kartonu, tektury, umieszczamy swoje zdjęcie i rysujemy wychodzące na zewnątrz strzałki, które będą prowadzić do poszczególnych ilustracji. Gotową mapę umieszczamy na tapecie komputera, w telefonie, nad biurkiem, w kuchni zamiast kalendarza. Częste patrzenie na mapę powoduje uszczegóławianie naszych marzeń, dzięki czemu na co dzień będziemy podejmować decyzje zbliżające nas do celu. To naprawdę działa!
Automatycznie dostrzegamy wcześniej przeoczone okazje.

„Wizualizacja jest procesem tworzenia w umyśle obrazów.kiedy na coś stale patrzymy lub sobie to wyobrażamy, tworzymy potężne myśli i poczucie posiadania upragnionej rzeczy, a co za tym idzie, przypominamy sobie, jaką wartość ma to dla nas. W ten sposób zarówno na poziomie świadomym, jak i emocjonalnym powracamy do motywacji, aby wytrwać na drodze do realizacji marzenia.” (Moc Coachingu, M. Wilczyńska, M. Nowak, J. Kućka, J. Sawicka, K. Sztajerwald, s. 93)

 

mapa marzeń

Jak zacząć realizować marzenia?

Zacznijcie od stworzenia Mapy . To ćwiczenie naprawdę zapoczątkuje w Waszym życiu wiele zmian. Sama tego doświadczam od paru lat. Poza tym to świetna zabawa. Jeśli nie chce Wam się bawić nożyczkami i klejem, choć polecam,bo takie manualne zabawy świetnie stymulują mózg (więcej tutaj), to zróbcie chociaż tablicę inspiracji w Pintereście. Oglądajcie ją sobie. I działajcie!

Aby osiągnąć wspaniałe rzeczy, musimy marzyć tak dobrze, jak działać.
Anatole France

Dajcie znać, jak Wasze mapy!


 Dziękuję, że zajrzałeś. To dla Ciebie piszę:) Znajdziesz mnie też tu, tu i tu.

Jeśli uznasz ten wpis za wartościowy, proszę podziel się. Dziękuję!


Tagged as , , , , , ,



  • Tu Cię chyba zaskoczę, bo tych 5 zrealizowanych marzeń znalazłam, ale ciągle jest to jedne wielkie, które chce zrealizować. Schudnąć :P.

    • Aniu, faktycznie nie zaskoczyłaś:) Większość ludzi w tym miejscu grzebie w umyśle i się zastanawia;) To świadczy o tym, że świadomie podchodzisz do realizacji swoich marzeń:) W takim razie schudnięcie będziesz mogła niedługo skreślić jako zrealizowane! A co potem? jakie kolejne marzenia?

  • Marzenie to moje ulubione zajęcie 🙂 Takiej spisanej listy nie mam ale kilka marzeń/celów udało mi się zrealizować. Kolejne przede mną, mam nadzieję 🙂 Moje dziewczynki robiły Mapę Marzeń, o dziwo były bardzo zbliżone do naszych (moich i męża). Oprócz wielkiego basenu, trampoliny był ocean, kangury i wielkie góry 🙂

    • Kangury, wspaniale! to fajne doświadczenie, podglądać mapę marzeń swoich dzieci, wszystko przede mną, moje jeszcze z małe do takiej zabawy, ale nie mogę się jej już doczekać! Fajnie, że zachęciliście dziewczynki do tego:) trampolina super rzecz – mój syn w ciepłych miesiącach mógłby z niej nie schodzić;) A co już zrealizowałaś?

      • Największe to dzieci 🙂 Każdy dzień spędzony z nimi to spełnienie marzeń. Z bardziej przyziemnych to dom, … i trampolina. No i kilka podróży. Szczególnie wakacje pod namiotem w Beskidzie Żywieckim.

  • Oj tak…wiele osób nie chce marzyć, uważa, że szkoda czasu na marzenia, bo po co robić sobie złudną nadzieję…a ja popieram, warto mieć swoją mapę marzeń i pomału docierać do każdego punktu

    • Szkoda, że myślą o tym w kategoriach złudnej nadziei…to bardzo ograniczające przekonania:(

  • Kocham ten wpis!!!!! 💙💙💙💙💙💙 Jest taki… niby oczywisty, ale któż z nas to robi? Przypomina o tym, że na wszystko mamy wpływ. Że możemy z życia uczynić bajkę. Że możemy się przy tym świetnie bawić. Że powinniśmy otaczać się pięknymi rzeczami, marzeniami, myślami, ludźmi, bo to przyciąga wszystko, co dobre 💙 Ja bym tylko jeszcze dodała jedno zdanie: świat działa na zasadzie przyciągania. Pozytywne, piękne i dobre rzeczy, przyciągają się do siebie. Dziękuję, że znów mi o tym przypomniałaś 😍😍😍 A mapę zrobię koniecznie. Do tej pory tylko nagryzmoliłam listę marzeń. Miało być, jak u Ciebie 100. Ale z trudem wymyśliłam chyba 50 😋 W każdym razie, chcę zrealizować je wszystkie. O oczywiście w ich miejsce dopisać kolejne 100. Bo co to za życie bez marzeń?

    • Z Twoim zacięciem i energią pewnie zrealizujesz ich 200!! Dziękuję Ci za dobre słowa. Twoja opinia wiele dla mnie znaczy:) Daj znać jak Twoja mapa:)

      • Gdy już wreszcie ją zrobię, to Ci wyślę zdjęcie 😋

  • Marzenko, kupiłaś mnie tym wpisem. Nie tylko dlatego, że wiele się z niego dpwiedziałam, ale… tym Zamościem. Myślałam, że tylko ja mam takie dziwne marzenia 🙂 jeszcze nie byłam, ale chyba właśnie dostałam od Cibie kopa. Dziękuję 🙂

    • Kochana, super, że wpadłaś:)) Ja mam chyba same takie dziwne marzenia;) a Zamość polecam . Ma w sobie monumentalny spokój:)

  • Super wpis 😉 Ja od dawna wychodzę z założenia, że marzenia należy zmieniać w cele, wtedy łatwiej nam je osiągnąć. 😉

  • Ta lista 100 rzeczy przed śmiercią i mapa marzeń to coś co musze zrobić, dzięki Tobie 🙂 Dziękuje Ci za motywacje 🙂

  • Szczerze mówiąc do map podchodziłam dość sceptycznie, ale może powinnam się do nich przekonać, bo jednak niewiele z moich marzeń do tej pory udało mi się spełnić… Dzięki, że mi to uświadomiłaś, naprawdę muszę coś z tym zrobić.

  • Ja uwielbiam mapy marzeń 🙂 Najczęściej robię je w formie graficznej na komputerze, potem drukuję, wpatruję się i czasami nawet uda mi się kilka zrealizować 😀 Taka wizualizacja tego, czego pragniemy, jest bardzo ważna. Warto też dobrze przemyśleć wybór marzeń, bo wtedy bliżej do sukcesu 😀