przemijanie

Widzę ich codziennie. Z namaszczeniem omiatają marmurowego anioła, poprawiają kwiaty, wycierają ślady deszczu. Obejmują się w milczeniu. Wstydzę się, kiedy na mnie patrzą.  Żałuję, że wyszłam z domu, że mnie zobaczyli, że ostentacyjnie wytykam im  ból. Przysięgam już więcej nie wychodzić.

Read